niedziela, 1 września 2013

Twój smutek nigdy cię nie opuści

Twój smutek nigdy cię nie opuści. Twoja melancholia już nigdy od ciebie nie odejdzie. Zawsze będzie ci towarzyszyć, przybierając rozmaite formy i maski. Być może będzie to maska lekkiego wysiłku nakładająca się niepostrzeżenie na maskę przybierania uśmiechu, być może chwila niejasnego niepokoju, będącego antraktem pomiędzy okresami zadowolenia.

Może też przybrać formę uschłego krzewu, dostrzeżonego kątem oka gdzieś w samym rogu nasyconego kolorami landszaftu, skadrowanego na kojące bujnym listowiem drzewa, przez które malowniczo, choć być może nieco kiczowato, przeświecają promienie Słońca.

Może przyjść pod postacią małego robaka toczącego jedno z jabłek w koszu pełnym owoców, których barwy i domniemana soczystość skłaniają nas do afirmacji rzeczy najprostszych. Może objawić się pod postacią psa, konającego na poboczu drogi wiodącej ciemną wstęgą przez olśniewające krajobrazy. Gnijącego truchła młodego, słabego zwierzęcia rozszarpanego przez drapieżniki lub zamęczonego w kłusowniczej pułapce, rozstawionej w samym środku lasu, który w każdych innych okolicznościach nazwalibyśmy oazą spokoju i ciszy.

Twój smutek nigdy cię nie opuści, będzie natrętnie wracał jak owad zwabiony kolorem i zapachem, jak echo odbijające się w pustych korytarzach domu opuszczonego w sen przez jego domowników. Twoja melancholia już nigdy od ciebie nie odejdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz