piątek, 14 lutego 2014

Bajka o bardzo zabawnym losowaniu

Dawno, dawno temu, kiedy bogowie rozdawali w powszechnej loterii atrybuty ciała i umysłu (niektórzy mogą jeszcze wierzyć w atrybuty ducha), urządzono jeszcze jedną loterię – losowano na niej zgodność wyżej wymienionych przymiotów z czasem i miejscem, w jakich obdarowanemu miało przyjść z nich korzystać (lub z ich powodu cierpieć). Tak naprawdę to ta druga loteria była rzeczywistym źródłem zabawy – niekończącej się komedii, wiecznego qui pro quo.

Bogowie obserwowali, ściskając się za bolące ze śmiechu brzuchy (choć jest dość rozsądnym przypuszczenie, że w swej wszechmocy pozbawili się szans na dolegliwości wynikające z nadmiaru dobrej zabawy), jak pradawny dzikus odkrywszy w sobie mistyczną wrażliwość, ginie od uderzenia pioruna, który stał się dlań źródłem doznania. Śmiali się do rozpuku widząc, jak myśliciel trafia wśród fanatyków, jak kowal próbuje być mędrcem, jak artysta usiłuje stać się wzorowym pracownikiem biurowym, jak wariat pragnie być przywódcą, idiota autorytetem, jak tchórz zostaje konspiratorem, morderca bohaterem, zboczeniec świętym, jak wynalazca mogący polepszyć cudzy los składa gazetki na prymitywnym powielaczu, a kurwa roznosząca syfilis zostaje modelką użyczającą twarz do świętego obrazu (to ostatnie można potraktować jako ironiczną odpowiedź ludzkości).

Bawili się setnie widząc geniuszy i ludzi wielkiego serca, którzy jako niemowlęta lub dzieci zmarli bądź zostali wyrzuceni na śmietnik; bawili się pięknie widząc zbrodniarzy dożywających w cieple i spokoju ducha później starości. Oraz ich ofiary, których śmierć, jeżeli nie natychmiastowa, rozciągała się w czasie, w crescendo upokorzenia. Śmiali się, aż łapała ich boska czkawka, kiedy widzieli tych, którzy stawali się zbyt świadomi, by móc w ogóle istnieć.

A być może nigdy nie było żadnych bogów, a komedia rozgrywa się bez udziału widzów, bez scenariusza, bez planu i reżysera. Tylko śmiech, pochodzący znikąd, odbija się na pustej widowni, wśród zimnych, zakurzonych krzeseł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz